Kasia Ballou

To był chyba pierwszy zapamiętany przeze mnie western i pierwsza zapamiętana rola Jane Fondy. Film to stara ramotka Elliota Silversteina z 1965 roku, teraz już ciut męcząca chyba, ale krótka, więc do wytrzymania i naprawdę warta obejrzenia z kilku powodów. Otóż mamy tu dziewczynę, Kasię Ballou (świetna, choć młoda bardzo Jane Fonda, jeszcze przed „Barbarellą”, „Klute” czy „Czyż nie dobija się koni?”), która postanawia zemścić się za śmierć ojca i wynajmuje rewolwerowca Kita Shelleena (nagrodzony Oscarem za główną rolę męską Lee Marvin). Tylko, że ten rewolwerowiec właśnie się stoczył i przy pierwszej próbie strzału nie trafia nawet w szopę. Western rozwija się i dobrze się kończy, jak to zwykle z westernami bywa. Kreacja, jaką stwarza na ekranie Lee Marvin, jest warta każdych pieniędzy, tym bardziej, że jest…. podwójna. Marvin gra tu dwie postacie, ale nie zdradzę kogo drugiego.
Całą intrygę opowiada z boku dwóch śpiewaków, którzy komentują wszystko z wdziękiem i humorem, a są to Stubby Kaye i Nat King Cole. Piosenki są fantastyczne i to jest kolejny powód, dla którego warto ten film wygrzebać z zakamarków pamięci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s