Nad Niemnem

Jedyna ekranizacja lektury szkolnej, którą uwielbiam. Książki wcześniej nie mogłam zmęczyć, nudziła mnie bardzo. Film kinowy i serial mogę oglądać w kółko. Zrealizowana przez Zbigniewa Kuźmińskiego w 1986 roku ekranizacja wielkiej (i nie czarujmy się, nudnej) powieści Elizy Orzeszkowej oddaje znakomicie klimat lat osiemdziesiątych XIX wieku. Film jest wspaniałą i bardzo malowniczą opowieścią o honorze, obowiązkach wobec rodziny i Ojczyzny, o dobroci, miłości…
Znakomicie fotografowany przez Tomasza Tarasina. Polska wieś z filmu przypomina mi miejsca, gdzie jeździłam w dzieciństwie na wakacje, a do tego cudownie ilustrowana muzyką Andrzeja Kurylewicza, nostalgicznie i bardzo ciepło.
Na pierwszym planie mamy rozkwitającą miłość zubożałej dziedziczki Justyny Orzelskiej (Iwona Pawlak) i pochodzącego z zaściankowej szlachty Jana Bohatyrowicza (Adam Marjański). A w tle dyskretnie pokazane przebrzmiałe powstanie styczniowe, wspomnienia walk i ludzi, którzy oddali swoje życie za wolność. Tacy jak ojciec Jana czy krewni Justyny.
Film jest przede wszystkim fantastycznym popisem gry aktorskiej wielu polskich aktorów. Dla mnie po pierwszym obejrzeniu odkryciem był Janusz Zakrzeński, który w roli Benedykta Korczyńskiego (z tym cudownym powiedzonkiem „ten tego ten”) stworzył zgorzkniałego i niezrozumianego przez własną żonę człowieka, odzyskującego siły, wigor i młodzieńcze ideały pod wpływem dojrzewającego syna Witolda (nieco sztywny Marek Herbik). Genialnie zagraną postacią jest żona Benedykta, Emilia, w którą wcieliła się Marta Lipińska. Jej Emilia, to pusta, znudzona hipochondryczka, marząca o miłości poetycznej, wzniosłej i spędzająca czas na czytaniu romansideł i marzeniach, jest zabawna, ale i budzi współczucie.
Fantastyczną postacią jest Anzelm Bohatyrowicz, stryj Jana, którego znakomicie i bardzo ciepło zagrał Michał Pawlicki. Jacek Chmielnik, który gra zepsutego i znudzonego artystę Zygmunta Korczyńskiego, jest przekonujący bardzo i spowodował, że długo nie mogłam mu zapomnieć tej roli. Ewa Wencel, w roli kapryśnej i bardzo pretensjonalnej żony Zygmunta, Klotyldy, znakomita i niezapomniana również.
A dwójka głównych aktorów, Iwona Pawlak i Adam Marjański, tak świetnie zagrali swoje role, że nie jestem w stanie przypomnieć sobie czy i gdzie jeszcze wystąpili.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s