Lepiej późno niż później

W 2003 Nancy Meyers zrealizowała ten film, a do udziału zaprosiła pięcioro znanych bardzo aktorów, z czego dwie to prawdziwe gwiazdy. Film oryginalnie zatytułowany „Something’s gotta give” opowiada o podstarzałym playboyu, Harry’m Sanbornie, którego interesują wyłącznie dużo młodsze od niego kobiety. Starsze dla niego nie istnieją. A ponieważ Harry ma urok Jacka Nicholsona, który go zagrał, nikogo nie zaskakuje fakt, że wszystkie kobiety głupieją na jego widok. Nie od dziś wiadomo, że Jack, nawet obleśny, ma zniewalający urok osobisty. Tym razem, Harry, będąc ze swoją aktualną przyjaciółeczką Marin (Amanda
Peet) w domu jej matki Eriki (Diane Keaton), dostaje zawału i ląduje w pobliskim szpitalu. Uratowany przez młodego lekarza Juliana (Keanu Reeves) rekonwalescent ma odpoczywać w pobliżu i Erica, nie bez oporów, oferuje mu kilkudniową opiekę w  swoim domu. I tak rozwija się historia faceta, który odkrywa urok inteligentnej pisarki, zaczyna inaczej patrzeć na swoje życie i na związek jako taki. A także historia samotnej, ale bardzo atrakcyjnej pisarki, której życie zaczyna się wypełniać. Oboje szukają i znajdują, choć nie bez przeszkód i nie bez zabawnych sytuacji. Film jest zabawny, nie głupi, fajnie zagrany, szczególnie przez Diane (nagrodzona Złotym Globem). Piątą gwiazdą w tym filmie jest Frances McDormand w roli przyjaciółki Eriki.
A muzykę do tego filmu zrobił jeden z moich ulubionych kompozytorów – Hans Zimmer. I jeszcze jedno – dom Eriki, biały i bardzo przestronny nad brzegiem morza, budzi mój zachwyt od pierwszej sceny….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s