Dziecko Rosemary

Znakomity film Polańskiego, nakręcony w 1968 roku (wierzyć się nie chce, prawda?) ze świetnymi kreacjami Mii Farrow i Johna Cassavetesa (człowiek orkiestra w branży – aktor, reżyser, producent, scenarzysta i montażysta wielu filmów) oraz fantastyczną muzyką naszego Krzysztofa Komedy. Film opowiada o młodym małżeństwie, które wprowadza się do mieszkania w Nowym Jorku w słynnej kamienicy Bramford na Manhattanie i poznaje sąsiadów, parę dobrotliwych staruszków. Wkrótce bohaterce śni się (po wypiciu koktajlu przygotowanego przez sąsiadkę), że zostaje zgwałcona przez nieludzką istotę, a po pewnym czasie okazuje się, że jest w ciąży….
Cała historia opowiedziana jest w ten sposób, że widz do końca nie jest pewien, czy to co się widzi na ekranie to wytwór wyobraźni Rosemary czy realne wydarzenia. Sama pamiętam dyskusję wśród znajomych, którzy twierdzą, że w ostatniej scenie Rosemary widzi oczy dziecka i są one oczami diabła. Z tego co ja pamiętam, ostatnim obrazem w filmie jest rzeczywiście zaglądanie Mii do wózka, w którym jest jej dziecko, ale synka nie widzimy wcale….
No i nie mogę się oprzeć temu, by tu nie zamieścić Kołysanki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s