Helikopter w ogniu

Niedawno leciał w Polsacie „Black Hawk Down” czyli po polsku „Helikopter w ogniu”, więc od razu pomyślałam, że muszę o tym filmie napisać. Film opowiada prawdziwą historię amerykańskiej operacji wojskowej, która wydarzyła się w Somalii w 1993 roku, miała trwać pół godziny a zrobiła się z tego jatka jakich mało. Gra pełno dobrych aktorów, młodych ludzi (np. Eric Bana, Josh Hartnett, Ewan McGregor, Jason Isaacs, Tom Sizemore), ale są praktycznie nierozpoznawalni, bo mają bardzo brudne twarze (kamuflaż) przez większość scen.
Nie jestem wielką fanką filmów wojennych, ale o tym filmie piszę z trzech powodów. Po pierwsze świetna reżyseria Ridleya Scotta, którego kocham za
„Thelmę i Louise” i „Gladiatora”, gdyby już więcej nic nie nakręcił i tak szanowałabym gościa do grobowej deski. Po drugie GENIALNE zdjęcia Sławomira Idziaka, które powodują, że widz w kinie ma wrażenie, że za chwilkę dostanie śmigłem w głowę. Nominowany za nie do Oscara, niestety go nie dostał, co uważam za wielką niesprawiedliwość i to nie tylko dlatego, że jest z Katowic;)). Po prostu zasłużył. A przegrał z „Władcą Pierścieni: Drużyna Pierścienia”. Niestety.
Trzecia sprawa, która powoduje, że lubię ten film to muzyka
Hansa Zimmera. Zrobiła na mnie tak niesamowite wrażenie podczas oglądania
filmu, że pierwszy raz w życiu po wyjściu z kina poleciałam kupić płytę z
soundtrackiem. I słucham jej do tej pory.
A tu kawałek maleńki muzyki z zdjęć

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s